Chcę zabrać moją, już prawie nastoletnią chrześniaczkę na wyjazd. Jest już na tyle duża (czyt. samoobsługowa), że może jechać z niedoświadczoną ciotką (jeśli chodzi o małoletnich).
Lekkie obawy są, bo dzieciaki teraz bywają nieobliczalne. Jednak wierzę w metody wychowawcze mojej siostry. Zresztą sama widzę, że młoda jest ogarnięta.